Synek Ani Przybylskiej i Jarosława Bieniuka kończy dziś 8 lat

Najmłodsza pociecha Jarosława Bieniuka i Anny Przybylskiej skończyła 8 lat! Z okazji urodzin Jana Bieniuka jego tata zamieścił na Instagramie poruszające życzenia, które rozczuliły internautów. Niektórzy zauważają uderzające podobieństwo chłopca do Anny Przybylskiej.

Jan Bieniuk obchodzi dziś ósme urodziny!

Jarosław Bieniuk i Anna Przybylska doczekali się trójki dzieci. Janek miał zaledwie trzy lata kiedy zmarła jego mama Ania Przybylska. Dziś najmłodszy synek pary właśnie obchodzi swoje ósme urodziny.

„Dzisiaj pierwszy dzień wiosny, ale przede wszystkim, dzień urodzin mojego małego bohatera ? Jan kończy dzisiaj 8 lat! Kochamy Cię synku!”, napisał Jarosław Bieniuk! W komentarzach nie brakuje słów zachwytu i życzeń. Fani zauważyli wyjątkowe podobieństwo Janka do mamy.

„Kopia mamusi ? dla Jasia wszystkiego najlepszego, spełnienia wszystkich marzeń,a przede wszystkim uśmiechu na twarzy ?”, „Na lewym dolnym zdjęciu podobny do p. Ani ? spełnienia marzeń?”, „
Jasiu, wszystkiego najlepszego! ❤ Zdrówka i radości! ?”, czytamy.

Anna Przybylska o dzieciach

Ania Przybylska zawsze wiedziała, że chce mieć dzieci, i to więcej niż jedno. „Ale czasami się zastanawiam, skąd mam w sobie takie pokłady energii”, mówiła Anna Przybylska mówiła w rozmowie z Krystyną Pytlakowską dla VIVY!.

„Uważam, że wiele w życiu osiągnęłam. I mam tu na myśli moją rodzinę, moją najpiękniejszą rolę, jaką do tej pory zagrałam. Nigdy to, co stworzyłam zawodowo, nie dorówna temu, że jestem dumną matką trójki dzieci i że to są takie kochane dzieciaki”, mówiła nam.

Zawsze zależało jej na tym, by nie przenosić na swoich dzieci własnych ambicji, ponieważ to budzi w nich niechęć do rodziców. „Nawet takie codzienne hasło: „Proszę umyć ręce”, gdy wracają ze szkoły, wzbudza bunt, bo dzieci najchętniej nie myłyby się w ogóle. A u mnie to jest wszystko do kwadratu, bo Jasio jeszcze za mały, żeby się buntować. Ale tak naprawdę troje dzieci to wcale nie jest za dużo. Jak już raz się zacznie, jak się posmakuje macierzyństwa, trudno z niego zrezygnować”, dodała.

Kiedy Krystyna Pytlakowska zapytała ją: „Ale mogłabyś już trochę odpocząć. Oliwia i Szymon podrośli, a tu nagle pojawia się jeszcze Jasio. To była planowana decyzja?”, aktorka opowiedziała: „Nie. Jasio był przypadkiem. Planowałam, że następne dziecko urodzę około czterdziestki. Takie „kryzysowe”, które pojawia się w chwili, gdy rodzice są już trochę sobą znużeni, kiedy ich życie zmienia się, bo dzieci nie potrzebują ich już tak na co dzień. Wtedy może okazać się, że niewiele mamy sobie do powiedzenia, że może nas pociąga już coś innego”.

Źródło: viva.pl