Kinga Rusin w DDTVN zażartowała ze zmarłego syna Filipa Chajzera. Internauci nie wybaczają

Kinga Rusin w jednym z ostatnich nagrań „Dzień Dobry TVN” przeszła samą siebie – tak przynajmniej twierdzi część widzów. Być może wydawało jej się, że wypowiedź jest na miejscu, jednak reakcje Internautów świadczą o tym, że było zupełnie inaczej. Chodzi o odcinek świąteczny „Dzień Dobry TVN” i jej wypowiedź o choince i „zmarłym” synie Chajzera.

Wypowiedź, która oburzyła internautów

Podczas emisji programu Filip siedział z dziećmi przygotowując świąteczne ozdoby. Obok niego był Mikołaj i pani Choinka. W pewnym momencie całą sytuację postanowiła podsumować Kinga Rusin.

Myślę, że syn Filipa, gdyby zobaczył Panią Choinkę na Wigilii, to by po prostu umarł z radości – powiedziała Rusin

Całej wypowiedzi przyglądał się Piotr Kraśko, który nie skomentował słów prezenterki. Filip Chajzer także nie zareagował, dzięki czemu program mógł toczyć się dalej.

1

Tragiczny wypadek

Przypomnijmy, że kilka lat temu Filip musiał zmierzyć się z osobistą tragedią. W wypadku samochodowym w 2015 roku zginął jego 10-letni syn. Pojazdem kierował teść prezentera i dziadek Maksa.

Reakcje internautów

Na reakcje internautów nie trzeba było długo czekać.

Ona to naprawde powiedziala…

Słoma w głowie, niech ta pani lepiej czyta i nic nie mówi od siebie – czytamy w komentarzach

Inni z kolei zauważyli, że wcale nie musiało chodzić o tragicznie zmarłego syna. W końcu prezenter ma jeszcze drugie dziecko, które przyszło na świat w ubiegłym roku.

Przecież ma drugiego syna z drugiego małżeństwa – napisała jedna z osób

Pytanie kogo tak naprawdę miała na myśli prezenterka? Myślicie, że byłaby zdolna do tak ogromnej wpadki?

Zobaczcie sami moment, w którym nawiązała do syna Filipa


Source: youtube.com