Podatek od dekoltu. Kler chce „wychować” kobiety

Suknia ślubna jest jednym z najważniejszych dla panny młodej symboli. Jednocześnie jednym z najważniejszych strojów w życiu, które starannie dobiera miesiącami. Wielki dzień może się jednak zmienić w nieprzyjemną scysję, ponieważ włoski ksiądz… chce nałożyć podatek od dekoltu.

1

Suknia ślubna plus VAT? Pytają zdziwieni wierni we Włoszech. Wenecki ksiądz jednak nie żartuje i twierdzi, że panna młoda w kościele powinna być skromna. W swoim liście do wiernych z Oriagio nawołuje nie tylko do czystości, ale i do elegancji. Za zlekceważenie jego prośby żąda pieniędzy. I parafianie, i internauci pytają o ewentualne szczegóły dochodzenia zapłaty.

Suknia ślubna dla ubogich powinna być skromna. Ksiądz z Oriagio zaskoczył parafian

Zdaniem księdza Bobbo, przy wyborze stroju należy się kierować rangą wydarzenia, a nie aktualnym trendem. Włoski duchowny opierając się o własne doświadczenie (głównie to, co widział w świątyni) zauważa, że panny młode coraz częściej sięgają po stroje nieprzyzwoite. Stojąc na środku kościoła, wzbudzają niepotrzebną sensację, zaś on – jako koordynator wydarzenia – ma już dość oglądania nagiego ciała.

Parafianie pytają, czemu ksiądz apeluje o ewentualny podatek, jeśli sam należy do organizacji, która fiskusowi niczego nie płaci? Zbulwersowani sugerują, że duchowny powinien zająć się sprawą wiary zamiast mody, a ewentualne panny młodej wybory pozostawić jej własnemu sumieniu.

Ksiądz Bobbo twierdzi, że suknia ślubna cenę powinna nosić taką, jaki dekolt został w niej wyszyty. Wszak – duży dekolt, duża cena; mały – mniejsza. Ubodzy, zdaniem duchownego, pozwolą więc sobie na strój godny. A jak powszechnie wiadomo, to ubogi w oczach księży jest święty.

Trudno byłoby włoskiemu rządowi ewentualne kwoty nanieść. Ewentualne, bo już zrodziła się zagorzała dyskusja na ten temat. A i ksiądz przyznał, że jego list do parafian był pisany właśnie z myślą o tym, by zacząć rozmawiać. W tej kwestii, duży sukces.

Bez większych nadziei na pomysł księdza patrzą przyszłe panny młode. Suknia ślubna jest ważna, ale ważna jest także moda. A tam: koronki, wstążki, tiule i dekolty. W tym wielkim dniu ważny jest przecież nie tylko ksiądz, co zwiąże na całe życie, ale i rodzina, która ewentualne stroje skomentuje. A także mąż, który ten obraz zatrzyma na lata.

Moda na dekolty

W modzie ślubnej panują pewne trendy. Spójrzmy na aktualny sezon. Otóż… wciąż dekolty. Doda, która niedawno powiedziała sakramentalne tak, dekolt miała pokaźny. Joanna Krupa suknię wybrała od najlepszego projektanta. Ten zaś głębokie V również polecał. Co zrobić, jeśli na wybiegach królują modelki z głębokim dekoltem, a ksiądz nie pozwala? Jedno jest pewne, gwiazdy stać na ewentualny „podatek od nieprzyzwoitości”.

Pomysły księży

Księża wizję świata mają. Stąd też chętnie zwracają się do swoich parafian w sprawach wagi mniej duchowej. Niedawno w Łodzi ksiądz zaproponował, że będzie spowiadał w każdy piątek na ławeczce. Ławeczka jest w centrum, przy kultowej Piotrkowskiej, więc zaganianym będzie po drodze. Zwłaszcza, że wspomniany ksiądz Michał Misiak chce czekać na wiernych do późnej nocy, aby każdy – nawet ci, co wracają z imprez – mieli szansę na bieżąco streścić swoje grzechy.

Ojciec Paweł Gużyński z bruku wyciągnął kostkę. I wziął tę kostkę na kazanie, trzymając w rękach przez kilkanaście minut. Ta kostka była swego rodzaju symbolem. Nie, że wspólna praca czy wezwanie do budowania nowej rzeczywistości. Ojciec Gużyński skomentował niedokładną pracę robotników, a w kazaniu opowiedział o stosunku do swoich obowiązków. Wierni byli zdziwieni, ale ojcu rację przyznali, bo któż się nie potknął o wystającą kostkę na chodniku…

Księża śpiewają podczas mszy hity z listy przebojów, prowadzą aktywne życie w social mediach i organizują happeningi pod kościołem. I z takim podejściem się wierni zgadzają. Tyle że absurdalne pomysły często przeradzają się w niepotrzebne tłumaczenia. A stamtąd już niedaleko do konfliktów. Podatku od sukni ślubnej, na razie, nie będzie!

Źródło:pikio.pl