Kaczyński wybuczany w filharmonii! Prezes PiS pali się ze wstydu

Jarosław Kaczyński napisał list, który został odczytany podczas koncertu laureatów I Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych. Reakcja publiki obecnej na sali szokuje – prezes został wybuczany.

Jarosław Kaczyński specjalnie na okoliczność koncertu laureatów I Konkursu Chopinowskiego wystosował list, który odczytać miał minister kultury, Piotr Gliński. Wszystko szło dobrze, jednak gdy doszło do oficjalnego odczytania listu publika zareagowała nie do końca tak, jak prezes PiS by sobie tego życzył – z sali słychać było burzenie widowni.

I Konkurs Chopinowski

I Międzynarodowy Konkurs Chopinowski na Instrumentach Historycznych odbywał się w dniach od 2. do 14. września 2018 roku. W konkursie wystartowało aż 30 pianistów, którzy reprezentowali 9 różnych krajów. Przesłuchania muzyków odbywały się w dwóch etapach, a wczoraj właśnie zakończyły się koncerty finałowe. Ostatecznym zwycięzcą tego prestiżowego konkursu okazał się Polak – Tomasz Ritter.

Laureat pierwszej nagrody za swój występ otrzymał 15 tysięcy euro, dwa kolejne miejsca natomiast dostały kolejno 10 i 5 tysięcy euro. Jak się okazało, nikt nie wyszedł jednak z konkursu z pustymi rękami – wszyscy pozostali finaliści w nagrodę za trud otrzymali po tysiąc euro, co miało być wyróżnieniem.

Konkurs zorganizowany został przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina we współpracy z Polskim Radiem oraz Telewizją Polską, a jego celem była popularyzacja wykonawstwa na instrumentach z epoki oraz oczywiście wyłonienie najciekawszej osobowości pianistycznej.

Jarosław Kaczyński wybuczany. Publika ostro reaguje

Specjalnie na okoliczność koncertu laureatów I Konkursu Chopinowskiego na Instrumentach Historycznych w Warszawie prezes PiS Jarosław Kaczyński wystosował list, który odczytać publicznie ze sceny miał minister kultury, Piotr Gliński.

– Szanowni Państwo, do organizatorów konkursu list napisała osoba, która od początku instytucjonalnej historii tego przedsięwzięcia była dobrym patronem naszego konkursu – tak szef resortu kultury zapowiedział swój odczyt.

To co stało się później lekko wymknęło się spod kontroli. Już na pierwszą wzmiankę o rzeczywistym autorze listu z sali słychać było buczenie. Uczestnicy Konkursu najwyraźniej nie darzyli prezesa Kaczyńskiego sympatią. Oprócz pojedynczych odgłosów wydawanych w czasie dalszej części odczytu nie doszło już do żadnych dalszych incydentów, a obchody przebiegły w spokojnej atmosferze.

Źródło:pikio.pl