Policjanci zatrzymali rozpędzony samochód. Kierowca był roztrzęsiony i do tego płakał

Dwóch policjantów z Pleszewa podczas patrolu drogowego zauważyło pędzący samochód. Funkcjonariusze z nieoznakowanego radiowozu natychmiast zatrzymali pojazd. Do zdarzenia doszło w okolicach Nowej Wsi w województwie wielkopolskim.

Młodszy aspirant, Tomasz Gomułka i starszy sierżant, Karol Balcerzak zatrzymali szybko jadącego Forda Escort

Gdy kierowca samochodu spuścił szybę, funkcjonariusze zauważyli, że płacze i wygląda na zdesperowanego.

Na tylnym siedzenie znajdowała się kobieta

Matka trzymała w ramionach małe dziecko. Zatrzymany kierowca wyjaśnił, że niemowlak przestał oddychać i w pośpiechu jadą do szpitala.

Młodszy aspirant i starszy sierżant nie pozostali obojętni wobec dramatycznej sytuacji

Policjanci wstrzymali ruch pojazdów na drodze K-11, włączyli sygnalizację dźwiękową i świetlną, by rodzice mogli jak najszybciej dotrzeć do placówki medycznej. W międzyczasie funkcjonariusze zawiadomili najbliższy szpital o zaistniałej sytuacji.

Dzięki empatii i szybkiej akcji, malucha dowieziono do szpitala na czas. Reanimacja powiodła się i dziecko odzyskało funkcje życiowe