Przed śmiercią chciał zrobić coś wyjątkowego dla swojej ukochanej… Wszyscy mieli łzy w oczach

Gdy jesteśmy młodzi, nie chcemy podejmować dorosłych decyzji. Wielu z nas zwleka i zwleka ze ślubem czy założeniem rodziny, inni w ogóle nie widzą siebie w tej roli, ale tak nie było w przypadku Sierry Sivero i Dustina Snydera. Para poznała się w szkole średniej i praktycznie była nierozłączna. Od razu po skończeniu szkoły Dustin oświadczył się, ale młodzi planowali pobrać się dopiero za kilka lat. Wszystko uległo zmianie, gdy chłopak dostał straszną wiadomość – miał raka, z którym nie ma szans wygrać.

Zdrowy, silny i pełen energii Dustin trafił do szpitala. To był szok – ma dopiero 19 lat, nigdy nie chorował, a nagle musiał leżeć w szpitalu przez 10 dni, w czasie których wykonywano mu wszelkie badania. Sierra była z nim w szpitalu dzień w dzień.

Lekarze nie ukrywali przed młodą parą, że nie będzie im dane długo cieszyć się sobą. To właśnie ta smutna informacja przyspieszyła ich decyzję o ślubie… Był tylko jeden problem – nie było ich stać na wymarzone wesele, ale…

Z pomocą przyszły im ich rodziny, przyjaciele, a nawet obcy ludzie, którzy nie wyobrażali sobie nie udzielić wsparcia zakochanym w tak ważnym momencie. To dzięki pomocy innych znalazły się pieniądze na weselne kreacje, obrączki i wynajęcie sali. Sąsiadki upiekły ciasta, inni pomogli w przygotowaniu obiadu. Dzięki solidarności i dobroci wielu ludzi, Dustin i Sierra mieli wspaniały ślub i wesele, co miało dla nich dodatkowe znaczenie – Sierra jest w ciąży.

Zdaniem lekarzy przed młodym małżeństwem zaledwie kilka tygodni wspólnego życia, ale wszyscy wierzą w to, że zdarzy się cud…

Dustin, który do tej pory był okazem zdrowia, apeluje do wszystkich młodych ludzi, by regularnie się badali. On też myślał, że nic mu nie jest, a w międzyczasie choroba podstępnie go zaatakowała…

Trzymamy kciuki, by rokowania lekarzy były niewłaściwe i młodzi mogli jak najdłużej być razem.

Źródło: podaj.to