Zobaczyli go błąkającego się po ulicach. Odcięli mu nos i uszy. Te osoby wciąż pozostają na wolności

Od razu uprzedzamy, że niektóre z tych zdjęć mogą być wstrząsające. Przechodzień zawiadomił organizację pomagającą bezpańskim psom z Michigan o psie w strasznym stanie wykrwawiającym się w ślepej uliczce… Teraz rottweiler ma się na szczęście dobrze, ale na zawsze zostanie naznaczony przez psychopatę, który został bezkarny.

Baron, jak weterynarze nazwali psa, był w opłakanym stanie. Jakiś sadysta (bądź sadyści – policja nie jest w stanie złapać odpowiedzialnej za ten czyn osoby) odciął psu nos, uszy i ogon, a także poranił mu łapy.

1

Gdyby nie szybka pomoc przechodnia, pies zginąłby z rąk potwora albo by się wykrwawił. Weterynarze zajęli się najpierw nosem Barona – trzeba było ułatwić mu oddychanie.

2

Operacja trwała dwie godziny. Niemniej, do wyleczenia były nie tylko rany fizyczne. Baron przeszedł potworną traumę… Na kolejnych zdjęciach zobaczycie, jak udało się przywrócić to skrzywdzone zwierzę do życia!

3

Małymi kroczkami Baron zaczął dochodzić do siebie – przytył, dał się pogłaskać weterynarzowi, przesypiał kilka godzin.

4

Wszyscy domagają się, by osoba, która zrobiła taką krzywdę psu, poniosła karę. Pamiętajmy też, że ci, którzy potrafią tak skrzywdzić zwierzę, z czasem zaczną też ranić ludzi. Niestety, policja jest bezsilna.

5

Laura Todd zakochała się w Baronie od pierwszego wejrzenia i adoptowała go, choć wiedziała, że psiak jest bardzo nieufny. Na kolejnym zdjęciu zobaczycie szczęśliwą rodzinę w komplecie! Baron bardzo się zmienił, prawda?

6

Laura i jej mąż śmieją się, że to nie oni wybrali Barona, ale on ich. Pies na ich widok podniósł się i przytulił do Laury. I tak już został.

7